Disqus for http-www-niepospolita-nl

NIE WYSZŁO Z PRACĄ ZA GRANICĄ I CO TERAZ?


Możliwe, że po części wynika to z tego, jaką ja jestem osobą, a po części z faktu, że byłam dość młoda, kiedy pierwszy raz przyjechałam do Niderlandii. No i nie sposób wspomnieć o tym, że nigdy nie trzymałam się jednego sprawdzonego biura, ale w każde wakacje testowałam inne, co pozwoliło mi na sprecyzowanie swoich oczekiwań co do pracy, ale także na na luksus, jakim było nie godzenie się na coś, co było dla mnie złe. 

Nie, żebym nie chciała znaleźć jednego, dobrego, sprawdzonego biura pośrednictwa pracy, do którego wracałabym w każde wakacje! Szukałam takiego, ale kiedy pierwszy raz myślałam, że znalazłam okazało się, że biuro rozwiązało umowę z pracodawcą, do którego chciałam trafić, a później, kiedy znów myślałam, że to już to biuro okazało się, że zmieniono koordynatora, a o tym, jak koordynatorzy (zwłaszcza) polscy wpływają na Twój wyjazd do Holandii możesz poczytać tutaj. Szukałam i szukałam i tak stałam się bardziej świadoma swoich praw i tego, czego mogę oczekiwać. W większości przypadków jest niestety tak, że biura wykorzystują Twoją niewiedzę, lęk oraz po prostu chęć zarobku i stosują różne techniki zastraszania pracowników jak: kary, szantaże, niezgodne z prawem umowy, czy w końcu brak pracy, co zmusza pracownika do dwóch rzeczy – 
  • służalczej pracy za marne pieniądze, mieszkania w złych warunkach i krótko mówiąc zaciskania zębów
  • zniechęcenia do Holandii, wręcz wypaczenia sposobu postrzegania tego kraju, powrót do Polski i frustrację z powodu słabego zarobku.

Zacznijmy jednak od początku – jak szukać pracy za granicą? Pisałam już o tym na blogu, więc odsyłam Cię do tego posta, przypominając jednocześnie o dwóch podstawowych rzeczach. Ustal swoje priorytety i nie nastawiaj się na wiele. Jeśli jedziesz do pracy pierwszy raz, lub w nowe miejsce nie oczekuj zbyt wiele i przygotuj się do tego zwłaszcza mentalnie. O pakowaniu przeczytasz tutaj. Piszę tam o regule dwóch walizek, które sprawdzają się całkiem nieźle, kiedy coś, a dokładniej praca, lub współpraca nie idzie po Twojej myśli lub zgodnie z planem, czy też wcześniejszymi ustaleniami.

PRZEZORNY ZAWSZE UBEZPIECZONY
  • Dokładnie i najlepiej dwa razy przeczytaj umowę w polskim biurze pośrednictwa pracy, zanim ją podpiszesz. Podkreśl sobie najważniejsze punkty i pamiętaj, że podana stawka jest stawką brutto, czyli od podanej kwoty będziesz musiała zapłacić podatek. 
  • Zadawaj pytania. Jaki to rodzaj pracy? Jak się dostanę do pracy? Samochód? Rower? Pociąg? Ile osób jest zakwaterowanych w tej lokalizacji? Czy można zamykać drzwi na klucz? Jak mam się zabezpieczyć przed kradzieżą? Co z ubezpieczeniem zdrowotnym? Co w razie braku pracy? Na jak długo jest to praca i ile godzin możesz się spodziewać?
  • Zapisz, z kim podpisałaś umowę – imię nazwisko, numer telefonu i mail. Możesz też, choć ja nigdy tego nie robiłam, poprosić i numer i nazwisko przełożonego danej osoby. 

ODRÓB PRACĘ DOMOWĄ
  • Zanim wyjedziesz sprawdź, w jakim rejonie Niderlandii leży dana miejscowość, obecnie mamy wiele wspaniałych narzędzi jak Google Maps, gdzie często można nawet obejrzeć daną lokalizację, więc zrób to. Znajdź i zapisz sobie jakie większe miejscowości są w pobliżu lokalizacji, do której jedziesz.
  • Sprawdź czy, i jakie są w pobliżu stacje kolejowe. Mapę Holandii z liniami kolejowymi znajdziesz tutaj. Można ją pobrać i wydrukować. Tutaj wersja online.
  • Jeśli chcesz znajdź i zapisz jakie inne biura pośrednictwa pracy są w danym rejonie. Zapisz ich adresy, numery kontaktowe etc. Wydrukuj swoje cv. Nie masz pewności, czy w razie problemów będziesz miała gdzie to zrobić. Opracuj plan awaryjny.

KIEDY JESTEŚ JUŻ NA MIEJSCU
  • Zacznij od punktu pierwszego z tej listy. Pozwoli Ci to ocenić jak daleko masz na pociąg, czy w razie problemów/ przeprowadzki będziesz musiała wynająć taksówkę. Zapewne wiesz już, dlaczego dwie torby są najbardziej optymalną opcją? Pamiętaj, że masz tylko dwie ręce!
  • Dowiedz się czy ktoś pracuje tam, gdzie Ty. Zadawaj pytania, ale pamiętaj, że przekaźnik przekazu sam jest przekazem, to komuś się podoba lub nie, nie znaczy, że w Twoim przypadku będzie tak samo. 
  • Wszelkie choroby i wolne omawiaj nie tylko z koordynatorem, ale także (a nawet przede wszystkim) z szefem w miejscu pracy. Koordynator (w większości przypadków) nie ma interesu w tym, żebyś to akurat Ty dalej pracowała w danym miejscu pracy, a szef i owszem. W końcu już jakiś czas tam jesteś, czegoś już się nauczyłaś.
Kiedyś potrzebowałam wrócić na kilka dni do Polski. Kiedy powiedziałam o tym koordynatorce powiedziała, że nie ma problemu, ale nie wiadomo, czy będę miała pracę jak wrócę. W pracy porozmawiałam z szefem i bez problemu mogłam wrócić po kilku dniach. Oczywiście nie spodobało się to mojej koordynatorce, która już zaplanowała inną osobę na moje miejsce.
  • Jeśli pracy jest mało, a Ty nie dojeżdżasz z kimś – tzn masz własny samochód lub rower – zapytaj pracodawcę czy możesz robić coś dodatkowo. W większości przypadków nie ma z tym problemów. Możesz też zapytać w biurze pośrednictwa pracy, czy nie trzeba sprzątać im biura, albo czy inny pracodawca nie szuka kogoś na nadgodziny.
  • Oczywiście w granicach rozsądku! Pamiętaj, że od pieniędzy zarobionych w ramach „nadgodzin” musisz zapłacić większy podatek, jeśli nie chcesz pracować dłużej za trzy € na rękę przekalkuluj to. Więcej pracy sprawdza się zwłaszcza wtedy, kiedy tęsknisz za domem i nie masz co ze sobą zrobić.

NIE MAM PRACY, CO TERAZ?
  • Najpierw skontaktuj się z koordynatorem w Holandii. Możliwe, że uczestniczyłaś w trzytygodniowej akcji, ale znajdą Ci coś innego. Mnie zdarzyło się to dwa razy. Za pierwszym razem pomogła interwencja w Holandii, za drugim razem interwencja w biurze w Polsce. Jeśli to nie pomoże zadzwoń do polskiego biura. Zapytaj czy mają inne oferty i gdzie. 
  • Jeśli mieszkasz w rejonie gdzie jest dużo pól/ szklarni/ hal przejdź się po okolicy i popytaj może uda Ci się znaleźć pracę bezpośrednio?
  • Jeśli znajdziesz pracę blisko miejsca zamieszkania, albo w obrębie dotychczasowego biura wspaniale. Jeśli musisz się przeprowadzić zaplanuj to. Jeśli to blisko możesz poprosić kogoś ze współlokatorów, jeśli mają własny samochód, albo wynająć taksówkę. Możesz dojechać taksówką na dworzec. Sprawdź rozkłady jazdy na ns.nl. Możesz zapytać na fejsbuku czy ktoś zajmuje się tego typu rzeczami, jednak radziłabym być ostrożna w tej kwestii.
Pamiętaj, że skupiam się tutaj głównie na pracy wakacyjnej, a więc takiej z zakwaterowaniem oferowanym przez biuro pośrednictwa pracy. Inaczej rzecz ma się, kiedy musisz opuścić lokację, a nie masz ani pracy ani innego mieszkania.

  • Hotel nie wchodzi w grę?
  • Może ktoś z Twoich znajomych wynajmuje mieszkanie (albo ma własny dom)?
  • Zapytaj na fejsie (w ostateczności).
Pamiętaj, żeby zawsze zabepieczyć się finansowo i... być dobrej myśli! Powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz