WITAJ KWIETNIU ;)


Dzień, w którym wszystko uchodzi na sucho – telewizje mówią, że gdzieś tam spadł kolorowy deszcz, obchodzimy dziesiątą rocznicę niepodległości powstałego na poczekaniu państwa, na facebooku króluje moda na fałszywą datę urodzin albo zmianę statusu związku… Tak, to właśnie PRIMA APRLIS! Pierwszy kwiecień, z angielskiego "Dzień głupców", to dzień, w którym trzeba być wyjątkowo czujnym, ludzie na całym świecie wycinają sobie wtedy nawzajem numery, a ludzka kreatywność nie zna granic – od bitej śmietany w tubce z pastą do zębów przez przesunięcie wskazówek zegara do dziwnych telefonów z wygranymi milionami.

Rzecz zaczęła się od zmiany kalendarza na gregoriański. Wcześniej pierwszy dzień roku pokrywał się z pierwszym dniem wiosny i jego obchody trwały dłużej niż dziś (około tygodnia) i często najhuczniejszym dniem był właśnie pierwszy kwietnia. W czasie, kiedy dokonano tej reformy (rok 1582) informacje niestety rozprzestrzeniały się dosyć wolno – cóż media są wynalazkiem wieków późniejszych, podobnie jak praca u podstaw i to, że wszyscy potrafią czytać… Wracając do historii prima aprilis – osoby złapane na tym, że świętują nowy rok w kwietniu zamiast w styczniu przezywano "kwietniowymi głupcami". Z czasem doszły to do tego głupie kawały, które z pokazaniem, że ktoś jest nie na czasie miały niewiele wspólnego. Prawdopodobnie zabawa zaczęła się we Francji, choć tak naprawdę nikt nie przypisuje sobie autorstwa tego dziwacznego zwyczaju.

Na jakie żarty dały się nabrać tysiące ludzi? Na natychmiastowy odbiór telewizji w kolorze, w Szwecji w 1962 roku. Prezenterzy poinformowali swoich widzów, że odpowiednie ustawienie anteny spowoduje, że odbiorniki nadadzą ich ulubionym serialom kolorów. W 1957 roku telewizja BBC w swojej "Panoramie" wyemitowała materiał o zbiorze spaghetti w Szwajcarii. Materiał o ludziach zrywających makaron z drzew zrobiony był tak wiarygodnie, że ludzie dzwonili do telewizji z pytaniami, gdzie mogą takie drzewko kupić i jak je hodować.
Dwadzieścia lat później "Guardian" opisał jak zmyślone państwo San Seriffe obchodzi swoją dziesiątą rocznicę niepodległości. W 1965 roku duńska gazeta napisała o obowiązku pomalowania swoich psów na biało, żeby były lepiej widoczne w nocy. Kilka lat temu w Polsce wkręcono nas, że należy nad naklejką z numerem rejestracyjnym samochodu przykleić swoje dokumenty, a Holandia poinformowała imigrantów, że ich dzieci zostaną im zabrane, a rodzice będą mieli ograniczone prawa rodzicielskie. 

Dni takie jak ten sprawdzają naszą czujność, ironię i opanowanie. Nie ma nic bardziej wnerwiającego w kwietniowy poranek niż mydło pomalowane bezbarwnym lakierem do paznokci…

Jako, że w tym roku pierwszego kwietnia przypadnie Wielkanoc życzymy wszystkim wspaniałych, radosnych, rodzinnych i zdrowych świąt! 
Buziaki! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz